aktualności

 
ks. Marek Dziewiecki
Dziadkowie i wychowanie wnucząt
Don Bosco
 
fot. Nikoline Arns | Unsplash (cc)

 

Dziadkowie pomagają w wychowaniu wnuków najbardziej wtedy, gdy pomagają swoim dzieciom stawać się dobrymi rodzicami.
 
Miłość i wychowanie 
 
Dojrzali i szczęśliwi dziadkowie wnoszą w życie wnucząt ciepło miłości, a jednocześnie bogactwo doświadczenia i mądrości. Wiedzą, że największym darem, jaki można przekazać młodemu pokoleniu, jest solidne wychowanie. Tylko ktoś mądrze wychowany potrafi wykorzystać zdobyte wykształcenie, rozsądnie korzystać z dóbr materialnych, jakie posiada i w przyszłości założyć szczęśliwą rodzinę. Dojrzali dziadkowie są realistami. Wiedzą, że wychowanie to nie tylko wspieranie miłością, ale też stawianie koniecznych wymagań. Solidnie wychowywać to kochać i wymagać. Mądrzy dziadkowie wiedzą też i o tym, że pierwszymi wychowawcami ich wnucząt nie są oni sami, lecz ich dzieci, czyli rodzice tychże wnucząt. Dziadkowie mogą i powinni pomagać rodzicom w wychowaniu dzieci, ale nie powinni tych rodziców zastępować. Jest to ważna zasada, gdyż pierwszym sposobem kochania i wychowywania dzieci jest wzajemna miłość ich rodziców. Jeśli rodzice są w kryzysie i nie odnoszą się do siebie nawzajem z miłością, to ich dzieci nie unikną cierpienia choćby miały najwspanialszych na świecie dziadków. Poza tym, jeśli dziadkowie będą usiłowali wychowywać swoje wnuczęta na innych zasadach niż czynią to rodzice, to wnuczęta mogą się pogubić co do wartości i norm moralnych oraz zasad dyscyplinarnych, jakimi warto kierować się w życiu. Mogą też manipulować dziadkami i rodzicami po to, by jednych wykorzystywać przeciw drugim.
 
Wspieranie dorosłych dzieci 
 
Pierwszą formą pozytywnego wpływania na sytuację wnucząt jest troska o dobre więzi z dorosłymi już dziećmi i wspieranie ich w mądrym wypełnianiu zadań małżeńskich i rodzicielskich. Oczywiście dziadkowie powinni dążyć do osobistego, regularnego kontaktu z wnukami. Mają wtedy szansę bezpośredniego wspierania wnuka czy wnuczki na drodze rozwoju. Dojrzali dziadkowie mają szansę stać się dla swoich wnucząt niezawodnymi przyjaciółmi, dyskretnymi powiernikami przeżyć, a także odpowiedzialnymi wychowawcami – niemal tak ważnymi, jak rodzice. Dziadkowie dysponują większym doświadczeniem życiowym niż rodzice, mają zwykle więcej czasu i cierpliwości, a ponadto potrafią zachować większy dystans wobec bieżących wydarzeń czy trudności w rodzinie. Właśnie dlatego ich obecność daje wnuczętom duże poczucie bezpieczeństwa, a postawa dziadków upewnia wnuczęta o tym, że do rozwoju i szczęścia potrzebna jest mądra hierarchia wartości i sprawdzone normy moralne. Dziadkowie pamiętają o tym, o czym młode pokolenie ma tendencję „zapominać”: że człowiek jest kimś jedynym na naszej planecie, kto potrafi skrzywdzić samego siebie i że właśnie dlatego wszyscy ludzie – a najbardziej dzieci i młodzież – potrzebują wrażliwości moralnej, czyli zdolności odróżniania tych zachowań, które prowadzą do błogosławieństwa, radości i życia, od tych, które prowadzą do przekleństwa, cierpienia i śmierci.
 
Duchowa dojrzałość 
 
Dojrzali dziadkowie odznaczają się taką duchową głębią, jaką trudno jest osiągnąć we wcześniejszych fazach życia. Duchowość to zdolność człowieka do zrozumienia samego siebie, a zwłaszcza sensu własnego istnienia. To zdolność szukania odpowiedzi na najważniejsze pytania: skąd czy od kogo się wziąłem? Dokąd czy do kogo zmierzam? W oparciu o jakie więzi i wartości mogę zrealizować sens mojego istnienia? Dojrzali dziadkowie mają odwagę proponować wnukom rozmowy na poważne tematy, dzieląc się swoją życiową mądrością. Wyjaśniają nastolatkom, że mądrość to coś więcej niż inteligencja czy wykształcenie. Mądrość to bowiem zdolność wykorzystania inteligencji, wykształcenia i wiedzy po to, by mądrze kochać. Dojrzali dziadkowie przypominają wnukom o tym, że do osiągnięcia szczęścia nie wystarczy być młodym, pięknym i bogatym. Uczą dystansowania się od tak zwanych nowoczesnych postaw i wartości. Wyjaśniają wnukom, że „nowoczesność” oznacza zwykle powtarzanie najbardziej archaicznych, czyli najstarszych mitów o istnieniu łatwego szczęścia: bez dyscypliny, bez pracy nad sobą, bez norm moralnych, bez przyjaźni z Bogiem. 
 
Kochać i wymagać 
 
Dojrzali dziadkowie potrafią kochać swoje wnuczęta w sposób zrównoważony i rozsądny. Mądrze kocha tylko ten, kto udziela serdecznego wsparcia, ale jednocześnie ma odwagę stawiać jasne wymagania. Mądrze kochać to w taki – i tylko w taki! – sposób okazywać miłość, by kochana osoba też uczyła się kochać i by każdego dnia kochała coraz dojrzalej. Dojrzali dziadkowie wiedzą o tym, że nikt, kto nie zacznie kochać, nie stanie się człowiekiem szczęśliwym. Dzieciom wystarczy do szczęścia to, że są kochane, ale nastolatkom i dorosłym już to nie wystarczy, jeśli sami nie zaczną kochać. Roztropni dziadkowie potrafią ustrzec się postaw skrajnych, w jakie często wpadają współcześni rodzice. Pierwsza skrajność to stawianie wymagań bez okazywania miłości. Taka postawa prowadzi do okrucieństwa wobec dzieci i młodzieży. Skrajność druga to okazywanie miłości, ale bez stawiania wymagań. To z kolei prowadzi do rozpieszczania dzieci i młodzieży, a rozpieszczanie blokuje rozwój.
 
Przyprowadzać wnuki do Boga 
 
Dojrzali i szczęśliwi dziadkowie doświadczają zażyłej przyjaźni z Bogiem. Mają świadomość tego, że rodzice i inni krewni nie mogą być zawsze obok dziecka, że nie zawsze potrafią je zrozumieć czy udzielić właściwej pomocy. Właśnie dlatego dziadkowie chętnie przyprowadzają wnuczęta do Boga. Wiedzą, że Bóg jest jedynym niezawodnym przyjacielem. Dziadkowie chętnie modlą się z wnuczętami, opowiadają im o swoim doświadczeniu Boga, zachęcają do niedzielnej Eucharystii, do korzystania z sakramentów świętych, do włączenia się w parafialne ruchy formacyjne, począwszy od ministrantów, scholi i oazy. Dojrzali dziadkowie potrafią też trafnie ukazywać prawdziwe oblicze Boga. Tłumaczą wnukom, że Bóg nie jest ani surowym sędzią, ani naiwnym kolegą. Jest natomiast mądrym przyjacielem, który w każdej sytuacji nas rozumie, kocha i uczy kochać. Kontakt z dojrzałymi i szczęśliwymi dziadkami to najlepszy żłobek i najlepsze przedszkole dla małych wnucząt oraz solidna szkoła życia dla nastolatków.
 
ks. Marek Dziewiecki
Don Bosco styczeń 2018